Rzecz o sercu młodego piłkarza – spełnia się najważniejsze z moich marzeń.

Hej 🙂

Długo mnie tu nie było, co nie znaczy, że marzenia przestały się spełniać. Wiosna to szczególnego rodzaju pora wymagająca ode mnie większego poświęcenia czasu na bieżące sprawy. Ogród, działka, opał na zimę itp. itd. Do tego doszło parę innych okoliczności, które zabrały sporo czasu, ale dzisiaj, teraz mam chwilę by opowiedzieć o jednym z najważniejszych marzeń które właśnie się spełnia. Pomimo tego, ze artykuł piszę z sali szpitalnej jest to dla mnie bardzo radosna chwila. Znacie mnie już i wiecie, że dla mnie każde marzenie jest ważne jeżeli własne i daje radość. Ale wiecie też, że istnieją dla mnie marzenia, które są najważniejsze. O tym co to za marzenie i o dalszych nadziejach związanych z nim będzie dzisiaj.

Czytaj dalej Rzecz o sercu młodego piłkarza – spełnia się najważniejsze z moich marzeń.

Konie na nieboskłonie – jak czerpać z radości dzieci :-) i jedno klimatyczne miejsce.

Hej 🙂

Witajcie po Świątecznej przerwie. Pewnie każdy z Was zna to uczucie gdy za Waszą sprawą pojawia się tak zwany banan na twarzy kogoś bliskiego. Niektórzy z Was znają zapewne najlepszy rodzaj takiego uczucia – czyli uśmiech własnego dziecka. W dzisiejszym artykule właśnie o tym – co daje mi spełnianie marzeń moich dzieci. Polecam szczególnie tym, którzy są  na tyle zaganiani, że nie mają czasu pomyśleć o tym ile radości może dać spełnianie czyjegoś marzenia. Dzisiaj na kowbojsko – iiiihhhhaaaaa. Czytaj dalej Konie na nieboskłonie – jak czerpać z radości dzieci 🙂 i jedno klimatyczne miejsce.

O poszerzającym się gronie marzycieli, pięćsetce i konkursie – a także kolejnym spełnionym marzeniu marzyciela.

Hej 🙂

Czy pół tysiąca marzycieli to dużo czy mało? Dzisiejszy artykuł jest okazją do świętowania a to dlatego, że na Fun Page strony jakspelniacmarzenia.pl na FB stuknęło pół tysiąca fanów 🙂 . Z tego powodu mam dla Was czytelników, fanów i marzycieli pewien prezent – konkurs w którym będzie można wygrać nagrodę 🙂 . Opowiem też o kolejnym spełnionym marzeniu, które być może dla wielu będzie czymś zwykłym a mi i mojej żonie marzyło się o tym od dawna. Ok – zatem do dzieła drodzy marzyciele – jedziemy.

Czytaj dalej O poszerzającym się gronie marzycieli, pięćsetce i konkursie – a także kolejnym spełnionym marzeniu marzyciela.

Moja lista z marzeniami – odsłona na 2018

Hej 🙂

Tego jeszcze na tym blogu nie było 🙂 . W dzisiejszym wpisie poznacie moją listę marzeń do zrealizowania w 2018 roku. Znacie mnie już trochę więc wiecie, że mam trochę inne spojrzenie na marzenia niż spece od reklam. Spełnionym marzeniem nie jest dla mnie wszystko co najdroższe, największe, najsłodsze, najnajniejsze itp., itd. Marzeniem jest dla mnie coś co chcę osiągnąć, poczuć, zdobyć, przeżyć, dostać, dotknąć czy spróbować i musi to być moje marzenie. Mam nadzieję, że ten artykuł zainspiruje i Was do stworzenia swoich list marzeń – gwarantuję fajną zabawę.

Czytaj dalej Moja lista z marzeniami – odsłona na 2018

Event „Marzenia się spełnia” – czyli pierwsze spełnione marzenie w 2018

Hej 🙂

Bardzo lubię to uczucie, gdy myśl, która kiedyś w głowie rozbłysła nieśmiałym światłem materializuje się i pozwala poczuć niesamowitą dawkę emocji związaną z faktem realizacji kolejnego marzenia 🙂 . Nie inaczej było tym razem. Twórczość bohatera dzisiejszego artykułu poznałem już jakieś 3 – 4 lata temu. Śledziłem jego coraz śmielsze poczynania, aż w pewnym momencie uznałem, że trzeba zrobić coś by go poznać – zobaczyć na żywo, usłyszeć i skorzystać z jego wiedzy. Jak myślicie – udało się? No jasne, że się udało – a nawet z perspektywy czasu można stwierdzić, że nie „udało” się, tylko „zostało spełnione” 🙂 .

Czytaj dalej Event „Marzenia się spełnia” – czyli pierwsze spełnione marzenie w 2018

Przełom roku – podsumowania i plany. Lubię ten stan…

Hej 🙂

Ciekaw jestem czy należycie do grupy osób lubiących przełom roku czy raczej wolicie traktować przełom lat jak zwyczajną datę. Na koniec roku zwykle robi się podsumowania minionego czasu, a pierwszego i drugiego stycznia zaczynają się listy postanowień, planów i celów do zdobycia. Nie inaczej jest u mnie. Otwarcie przyznaję się, że traktuję zmianę daty w roku jako coś prawie magicznego, choć maja rację również Ci z Was, którzy uważają, że nic takiego się nie dzieje i jest to kolejny normalny dzień – bo to prawda. Zapraszam więc na małe podsumowanie mojego 2017 roku i zarys planów na 2018. Dlaczego zarys, a nie dokładne plany? O tym  w dalszej części artykułu.

Czytaj dalej Przełom roku – podsumowania i plany. Lubię ten stan…