I have a dream – czyli niesamowita wizja przyszłości – utopia?

zachod-13

Hej 🙂

I have a dream – pierwsze słowa słynnego przemówienia Martina Luthera Kinga, które zapoczątkowały proces likwidacji nierówności na tle rasowym w ówczesnym czasie w USA. Stało się to możliwe ponieważ słowa te poniosły około 200 tysięcy ludzi do tego by wyrazić swoje niezadowolenie z panującej sytuacji i wykazać poparcie zmian, które miały nadejść. Podobnie ja mam pewne marzenie – wizję, która jest tak samo piękna jak chyba w obecnym czasie mocno utopijna. Na szczęście i ja i Ty możemy marzyć o czym chcemy więc utopijność tego marzenia nie robi na mnie wrażenia – najwyżej się nie spełni. OK – zaczynamy więc – I have a dream…. Czytaj dalej I have a dream – czyli niesamowita wizja przyszłości – utopia?

Uważasz, że Twoje marzenie jest nieważne bo takie przyziemne? – Błąd.

zachod-12

Hej 🙂

Czy masz tak czasem, że marzysz o czymś dla Ciebie ważnym, ale wokół siebie słyszysz ludzi marzących o rzeczach wielkich, ponad przeciętnych, zmieniających świat i życie? Czy zdarza Ci się karcić siebie za błahość swoich marzeń? Jeżeli tak – to jest to artykuł dla Ciebie. Zobaczysz, że wszystkie marzenia są ważne. Zrozumiesz dlaczego ludzie marzą o marzeniach w tak różnych wymiarach. Opowiem też o swoim marzeniu, które kiedyś zaprzątało mi głowę a które obecnie może wydawać się śmiesznie nieistotne. Proszę wsiadać – drzwi zamykać – zaczynamy.

Czytaj dalej Uważasz, że Twoje marzenie jest nieważne bo takie przyziemne? – Błąd.

Chcę, pragnę, musiałbym, spróbuję…. asekuracyjny bełkot – czy jest na to recepta?

img_9695

Hej 🙂

Zauważyliście pewną rzecz? Przypuśćmy, że macie listę z marzeniami – albo, żeby było łatwiej jedno marzenie, które od długiego czasu tłucze się po Waszej głowie. Obojętne jest to jakiego obszaru dotyczy marzenie. Niech będzie, że jest to bliższa lub dalsza podróż w jakieś mniej lub bardziej egzotyczne ale na pewno posiadające dla Was jakąś wartość miejsce. Od wielu miesięcy rozmyślacie o tym, jak chcielibyście by ta podróż wyglądała, nawet wymarzyliście sobie szczegółową listę posiłków i atrakcji plus ulubiony zestaw zachowań Waszego partnera. I co z tego – czas płynie, Wy marzycie, pragniecie i z całej siły chcecie a dalej nie dzieje się nic. Dzisiaj o słowach wytrychach sabotujących działania zmierzające w kierunku spełniania Waszych marzeń – i o recepcie na te sabotaże. Zaczynamy 🙂 Czytaj dalej Chcę, pragnę, musiałbym, spróbuję…. asekuracyjny bełkot – czy jest na to recepta?

Po co pisać jak mam to w głowie? Ale yyy co? Oraz rozwiązanie konkursu.

img_9677

Hej 🙂

Pamiętam jak kiedyś w którejś z pierwszych książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego przeczytałem o tym aby koniecznie zapisać coś o czym myślimy w danym momencie. Albo widziałem to w jakimś filmie. Nie wiem czy nie był to osławiony „Sekret” – nie pamiętam. W każdym razie bardzo duży nacisk kładziono tam na zapisywanie swoich marzeń, pomysłów, idei, obmyśleń itp. itd. Od tego pierwszego razu widziałem ten motyw o zapisywaniu w bardzo wielu publikacjach, wywiadach, książkach i filmach. Tak się zastanawiałem – po jasną ciasną to wszystko zapisywać skoro mam to wszystko w głowie i w każdym momencie mogę do tego wrócić i sobie przypomnieć. Też tak myślicie? To zapraszam Was do dzisiejszego artykułu w którym poopowiadam dlaczego słowo pisane jest lepsze od myśli odłożonej na potem. Oczywiście poinformuję Was o wynikach ogłoszonego dwa tygodnie temu konkursu 🙂 – zaczynamy więc. Czytaj dalej Po co pisać jak mam to w głowie? Ale yyy co? Oraz rozwiązanie konkursu.

O delfinie i milionie – kontynuacja tematu o niespełnionych marzeniach.

listki-w-zimie

Hej 🙂

Jakiś czas temu obejrzałem z dziećmi uroczy film familijny sprzed kilku ładnych lat pod tytułem „mój przyjaciel Delfin” . Film jest naprawdę uroczy i szczerze polecam obejrzenie go wspólnie z dzieciaczkami – lub jak ktoś nie ma dzieci to z grupą znajomych ewentualnie sam na sam ze sobą. Ja osobiście przezywam każdy film i dość mocno się wyłączam ze świata zewnętrznego podczas oglądania więc i tak czuje najczęściej jakbym oglądał go sam. Dlaczego jednak na blogu o marzeniach piszę o tym filmie i co on ma wspólnego ze spełnianiem marzeń. Otóż ma bardzo dużo. Oprócz jednak samej fabuły, której Wam nie zdradzę aby nie psuć zabawy, opowiem o jednym bardzo ważnym zdaniu, które padło w tym filmie i które pozwala całkiem inaczej patrzeć na marzenia. Czyli co? – jedziemy 🙂 Czytaj dalej O delfinie i milionie – kontynuacja tematu o niespełnionych marzeniach.

Jupiii – pierwszy blogowy konkurs z ekstra nagrodą – i wynik styczniowej potyczki z nawykami.

zachod-10

Hej 🙂

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o tym jak poszło mi w pierwszym miesiącu z wyrabianiem trzech nawyków i dlaczego nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Jak wychodzi mi samodzielna nauka angielskiego i dlaczego to mi się tak bardzo podoba. Jak spełniło się moje kolejne marzenie, oraz najważniejsze – jak wziąć udział w pierwszym blogowym konkursie umożliwiając sobie zdobycie atrakcyjnej nagrody.  Jest tego sporo więc aby nie przedłużać zaczynamy. Czytaj dalej Jupiii – pierwszy blogowy konkurs z ekstra nagrodą – i wynik styczniowej potyczki z nawykami.

Jak spełniając swoje marzenie zrobić coś ważnego dla innych? Dzisiaj na czerwono.

 

komin

Hej 🙂

Czasami spotykam się z zastrzeżeniami osób z którymi rozmawiam o marzeniach, czy to czasami nie jest tak, że spełniając swoje marzenia przestajemy myśleć o innych? Jakiś czas temu pisałem, że marzeniem może być to, że ktoś kogo kochamy zdobywa to o czym od dawna marzy lub to, że ktoś bliski uczy się czegoś co od dawna było jego celem. Dzisiaj opowiem Wam o tym jak dzisiaj spełniłem swoje marzenie oraz jak dzięki temu prawdopodobnie pomogłem komuś w sprawie o wiele ważniejszej niż zdobycie nowych umiejętności czy wyjazd w wymarzone miejsce. Czytaj dalej Jak spełniając swoje marzenie zrobić coś ważnego dla innych? Dzisiaj na czerwono.

Czy marzenie można spełnić przypadkiem? Opowieść o spotkaniu z tresurą matrixa.

 

wschod-sw

Hej 🙂

Chociaż ten blog nazywa się „jak spełniać marzenia” co sugeruje, że do spełnienia marzeń jest potrzebny proces i szereg działań, to jednak  czasami do spełnienia marzeń dochodzi całkiem przypadkowo. Oczywiście aby to miało szansę się wydarzyć konieczny jest warunek posiadania marzenia – bo bez tego nie ma szans na jego spełnienie. Dzisiaj chcę Wam pokazać, że marzenie może się spełnić bardzo przypadkowo. Opowiem Wam o moim spotkaniu z ludźmi, którzy twierdzą, że można oswoić otaczający nas matrix 🙂 . Wiem brzmi dziwnie ale mi się bardzo podoba. Tak czy inaczej spotkanie z tymi ludźmi było na mojej liście marzeń, i spełniło się ono przypadkiem. Ciekawi jak? To zaczynamy.

Czytaj dalej Czy marzenie można spełnić przypadkiem? Opowieść o spotkaniu z tresurą matrixa.

Najbardziej dołujący dzień w roku – a wcale, że nie.

zachod-9

 

Hej

Zaliczyliśmy wczoraj zdaniem „naukowców” najbardziej dołujący dzień w roku. Ciekawe jest tłumaczenie tychże naukowców. Pogoda nie nastrajająca optymistycznie, konieczność spłat pierwszych rat za święta, kart kredytowych za prezenty, pierwsze porażki w postanowieniach noworocznych no i sam fakt, że poniedziałek. Muszę Wam powiedzieć, że nie poczułem nic takiego. Czy rzeczywiście powinniśmy się poddawać takim nastrojom? Co możemy zrobić by olać tego typu stwierdzenia i śmiać się w ten dzień jak w każdy inny.

Czytaj dalej Najbardziej dołujący dzień w roku – a wcale, że nie.