O poszerzającym się gronie marzycieli, pięćsetce i konkursie – a także kolejnym spełnionym marzeniu marzyciela.

Hej 🙂

Czy pół tysiąca marzycieli to dużo czy mało? Dzisiejszy artykuł jest okazją do świętowania a to dlatego, że na Fun Page strony jakspelniacmarzenia.pl na FB stuknęło pół tysiąca fanów 🙂 . Z tego powodu mam dla Was czytelników, fanów i marzycieli pewien prezent – konkurs w którym będzie można wygrać nagrodę 🙂 . Opowiem też o kolejnym spełnionym marzeniu, które być może dla wielu będzie czymś zwykłym a mi i mojej żonie marzyło się o tym od dawna. Ok – zatem do dzieła drodzy marzyciele – jedziemy.

Ogromnie cieszę się i bardzo Wam dziękuję za to, że budujecie pewną społeczność ludzi, których interesują marzenia i ich spełnianie. Osobiście jestem zdania, że im więcej ludzi zajmie się dążeniem do tych wszystkich rzeczy czy przeżyć o których marzy, tym świat dookoła będzie lepszym i przyjaźniejszym do życia miejscem. Pół tysiąca fanów na FB jest dla mnie osobiście bardzo dużym wynikiem i tak naprawdę bardzo mocnym kopem do tego bym nadal dzielił się z Wami moją drogą i moją nauką życia marzyciela. Każdy przejaw radości i każda Wasza reakcja jest dla mnie osobistym paliwem do działania. Dlatego jeszcze raz chcę Wam bardzo podziękować. Z tego tytułu ogłaszam konkurs który będzie trwał do niedzieli do północy. Zwycięzcą będzie jedna osoba, która będzie mogła sobie wybrać jedną z nagród – bo przecież nie każdy lubi czytać i nie każdy lubi błyszczeć 🙂 . Co to są za nagrody. Pierwsza to książka Roberta Kiyosaki „Bogaty ojciec, biedny ojciec”

Druga to książka Timoty Robbinsa „Obudź w sobie olbrzyma”

A trzecia to śliczny komplet biżuterii srebrnej.

Książki z mojej osobistej biblioteki a biżuteria stworzona przez moją cudowną małżonkę.

Co trzeba zrobić aby wziąć udział w losowaniu nagrody? Sprawa jest prosta. Wystarczy, że zrobicie jedną z dwóch rzeczy. Pierwsza to udostępnienie posta o konkursie na FB i jednoczesne bycie fanem lub polubienie strony jak spełniać marzenia na FB lub druga zapisanie się na listę subskrybentów bloga. W niedzielę o północy kończy się faza konkursowa a w poniedziałek zorganizuję z moją księżniczką losowanie nagrody. Potem skontaktuję się ze zwycięzcą i zapytam którą z wymienionych nagród życzy sobie otrzymać 🙂 .

W miniony weekend udało nam się spełnić jedno z naszych wspólnych marzeń. Po bardzo wielu latach mieliśmy okazję dzięki propozycji jednych z naszych najwytrwalszych przyjaciół bawić się na przecudownej zabawie karnawałowej. Agata, Bartek – dzięki 😉 . Jak tak sobie przypomniałem to ostatni raz na tego typu imprezie byliśmy chyba z osiem lat temu, nie licząc wesel w rodzinie. Muszę Wam powiedzieć, że zabawa zorganizowana w bardzo stylowej sali weselnej, z niesamowitą uśmiechniętą załogą, zespołem z Wrocławia złożonym z pięciu muzyków, rewelacyjnymi właścicielami dbającymi o to by każdy bawił się wyśmienicie i gronem ponad stu osób szalejących do późnych godzin nocnych była dla mnie osobiście chyba najlepszą jak do tej pory z pośród wszystkich na których byłem. Grzechem byłoby nie wspomnieć o rewelacyjnie smakujących daniach serwowanych przez wyśmienitych kucharzy. Całość pokazuje ewidentnie, że dla właścicieli sali jest to przede wszystkim niesamowita pasja i to się na tej imprezie zdecydowanie czuje. Kto wie – może kiedyś właściciele zgodzą się na wywiad na temat tego jak się spełnia marzenia 🙂 .

Nasze ostatnie lata niezbyt pozwalały na to by móc beztrosko oddać się zabawie mając pewność, że dookoła wszystko jest zaopiekowane i że nie trzeba się o nic martwić. Można jak za dawnych młodzieńczych, szalonych lat oddać się urokowi zabawy, tańców, hulanek i swawoli, tym bardziej, że towarzystwo było wyjątkowo rozrywkowe i tryskało humorem. Wydaje mi się, że miejsce w którym się bawiliśmy będzie odwiedzone przez nas jeszcze nie raz. Na końcu artykułu podam Wam namiary i jeżeli ktoś z Was jest z bliższych lub dalszych okolic i będzie chciał spróbować – serdecznie polecam. No i żeby nie było – jest to moja szczera opinia nie poparta żadną formą gratyfikacji 🙂 – czysta subiektywna ocena tego co miałem okazję razem z przyjaciółmi przeżyć.

Dlaczego wspomniałem o tym, że niektórym z Was może się to spełnione marzenie wydać takie zwyczajne? Otóż z marzeniami jest tak, że każdy ma własne i  to właśnie jest w nich takie fajne. To, że ktoś lubi osławione czerwone ferrari i chce je mieć za wszelką cenę jest jego prawem. I jeżeli uda mu się do tego dotrzeć to bardzo dobrze bo spełni SWOJE marzenie. Inny ktoś morze marzyć o chwili spokoju nad rzeką. Ktoś inny o ukochanym a jeszcze ktoś inny o locie w kosmos Teslą z Elonem Muskiem. Od samego początku staram się Wam przekazywać a w sobie utwierdzać przekonanie, że wszystkie marzenia są ważne i nie należy się ich wstydzić. Jak mawiali starzy górale – wstyd to kraść i coś tam jeszcze. Drodzy marzyciele, nie chowajcie swoich marzeń na półkę z napisem nigdy tylko dlatego, że komuś mogą się one wydawać dziwne, małe, przyziemne. Jeżeli w Was wywołują one określone dobre emocje to je spełniajcie. Nie dajcie sobie wmówić, że Wasze marzenie jest nieważne bo nie kosztuje pół pierdyliarda dolarów. Na mojej liście jest na przykład nocka w lesie – a to jest za darmo (mam nadzieję że mnie myśliwi z dzikami nie pomylą) albo wspomniane w ostatnim poście przebiegnięcie 5 km jednym ciągiem czy setka pompek. A biorąc pod uwagę nowe okoliczności jakie pojawiły się po badaniu rezonansem powyższe przebiegnięcie może nie być już takie proste do spełnienia jak mi się jeszcze tydzień temu wydawało.

Jestem pewien, że komuś takie marzenie może się wydawać dziwne, dziecinne, bez sensu czy nawet głupie – ale wiecie co – nie ma to najmniejszego wpływu na to o czym ja marzę i na energię jaką wyzwala we mnie spełnianie tychże marzeń. I tego również Wam życzę. Nie patrzcie na innych, bo inni nie przeżyją Waszego życia za Was, bo to nie inni będę się cieszyć ze spełniania Waszych marzeń.

Jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Albo udostępnienie posta o konkursie i jednoczesne polubienie lub już bycie fanem strony na FB, albo zapisanie się na listę mailingową – koniec niedziela 2018-02-18 o północy. Księżniczkowe losowanie w poniedziałek 🙂 .

Obiecane namiary na salę weselną, którą z czystym sumieniem mogę polecić. Gdyby ktoś miał ochotę na wesele to jak mi powiedziała właścicielka w 2019 jeszcze kilka terminów jest 🙂 . A następna organizowana zabawa to Andrzejki 2018 na które prawdopodobnie będziemy się wybierali.

Sala weselna w Toporowie

Pozdrawiam Serdecznie.

marzyciel

 

Pokaż znajomym jak spełniać marzenia. Udostępnij post i polub nas na FB

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *