Lista z marzeniami – bucket list – jak, gdzie i po co? No właśnie – po co?

droga

Hej 🙂

Dzisiaj opowiem Wam o tym jak zmieniło się moje podejście do marzeń i jak wyglądało tworzenie mojej pierwszej listy z marzeniami. Spróbuję namówić Was do zrobienia takiej listy. Myślę, że uda mi się pokazać Wam, że warto taką listę stworzyć oraz podpowiem jak to zrobić by już samo tworzenie listy było dla Was zabawą. Lista z marzeniami jest jak droga, dobrze jest wiedzieć dokąd chcemy iść by tam dojść. A pomyślcie co się będzie działo jak z takiej listy będziecie odhaczać spełnione marzenia 🙂 . Gotowi?

W bardzo wielu miejscach w sieci i w publikacjach można znaleźć wzmiankę o eksperymencie na którymś z uniwersytetów w USA. Miał on polegać na tym, że przepytano część studentów o ich cele długoterminowe. Większość nie posiadała żadnych celów, część je posiadała i tylko 3% miało je mieć zapisane wraz z planem ich realizacji. Po 20 latach odnaleziono tychże samych ludzi i stwierdzono, że osoby które miały zapisane cele z planem ich realizacji osiągnęło je w przytłaczającej większości. I chociaż istnieją informacje, że ten konkretny „eksperyment yale” się nie odbył, to na gruncie tejże legendy przeprowadzono jak dotąd wiele innych badań potwierdzających tezę, że zapisywanie celów znacznie pomaga w ich realizacji. Ale co to ma do marzeń? Ja tę historię z celami długoterminowymi przerobiłem dla siebie na listę z marzeniami. Swoją pierwszą listę stworzyłem kilka lat temu po usłyszeniu czy przeczytaniu czegoś o tak zwanych „bucket list”. To również tytuł filmu przetłumaczonego u nas jako „Choć goni nas czas” Ostatnio można było obejrzeć go w naszej ukochanej TV – niestety nie udało mi się to z powodu mojej niechęci do telewizora 🙁 . Czasami jak widać uda się jednak znaleźć coś ciekawego. Językoznawcy pewnie będą mnie upominać, że bucket list to nie to samo co lista z marzeniami – ale co tam – to nie jest blog lingwistyczny 🙂 .

Film opowiada historię dwóch starszych facetów, nieuleczalnie chorych, którzy przemierzają świat z listą marzeń do spełnienia. Chcą zrobić jak najwięcej rzeczy z tej listy ponieważ zostało im mało czasu. My w zdecydowanej większości tego czasu mamy duuuużo więcej – przynajmniej ja mam zamiar posiedzieć tu jeszcze z pięćdziesiąt a może i więcej lat 🙂 . W każdym razie pewnego dnia usiadłem z zeszytem w ręku i zacząłem sobie spisywać rzeczy, które chciałbym zrobić. Miałem co prawda łatwiejsze zadanie niż ja sprzed dwudziestu lat, bo jakąś część wcześniejszych marzeń spełniłem imiałem już trochę doświadczeń życiowych – ale nadal to zadanie nie było tak łatwe jak mogłoby się wydawać. W każdym razie po niecałych dwóch godzinach zastanawiania się i dopisywania doszedłem do 100 marzeń, które chcę w niedalekim czasie zrealizować. Zrobiłem to jednak dość nieudolnie. Kiedy minęło trochę czasu i kilka z marzeń udało mi się zrealizować siadłem do tej listy jeszcze raz. Postanowiłem ją przebudować. Wywaliłem wszystkie rzeczy, które zapisałem a które okazały się bez sensu. Albo nie miałem na nie żadnego wpływu, albo nie były to moje marzenia, albo dotyczyły bezpośrednio osób trzecich, albo okazało się, że były to tylko tymczasowe fanaberie, które ulotniły się zaraz po zapisaniu i wcale nie zależało mi na ich spełnieniu.

Czy teraz ta lista była już ok? Otóż nie. Lista cały czas pracuje. Do listy dopisywane są coraz to nowe marzenia i niektóre wcześniej zapisane z niej wylatują. To jest najlepsze w tej liście, że ona może i powinna żyć. Dlaczego? Ano dlatego, że my sami się zmieniamy. Zmienia się mój światopogląd, zmieniają się moje możliwości do spełniania marzeń, zmienia się moje otoczenie więc i same marzenia też będą się zmieniać. Natomiast niektórych marzeń nie da się spełnić – ale jako czytelnicy tego bloga wiecie już co się stanie jak nie uda się spełnić marzenia.

Co daje taka lista z marzeniami? Czy bez niej nie udałoby mi się tych marzeń spełnić? Może i by jakąś część przypadkowo się udało. Ale ta lista nie daje mi zapomnieć o swoich marzeniach a tempo życia, natłok obowiązków i przelatujący przez palce kalendarz często powodują, że na marzenia po prostu nie ma czasu. Lista i ten blog pozwalają mi na to, by powracać na właściwe tory jak znowu za bardzo wejdę w tryb „przetrwania”. W końcu życie jest po to by robić fajowe rzeczy 🙂 .

Lista z marzeniami pozwala mi skoncentrować się na przejściu kolejnej drogi do spełnienia marzenia. Lista pozwala mi zaplanować i zrealizować wyznaczony plan. Lista mi przypomina o tym ile jeszcze rzeczy chcę spróbować w swoim życiu. Lista mówi do mnie – zrób to teraz a nie na emeryturze 🙂 . Kiedyś jako młody człowiek bardzo chciałem skoczyć ze spadochronem. To było moje wielkie marzenie – okazało się, że teraz jako dorosły facet posiadający swoją rodzinę i biorący za nią odpowiedzialność tego marzenia nie spełnię. Może kiedyś jak będę skłonny więcej ryzykować dla zabawy niż dzisiaj.  To dawne marzenie nawet nie znalazło się na mojej obecnej liście. Zwyczajnie zacząłem się bać wizji spadochronu, który się nie otwiera pomimo statystyk, które mówią o tym, że to dość rzadki przypadek. A wystarczyło kiedyś jako szalony młody człowiek spełnić to marzenie bez strachu o to, że ktoś mnie straci. Lista powoduje, że za każdym razem jak na nią spoglądam jestem bliżej spełnienia kolejnego marzenia. Dzięki tej liście sam weryfikuję swoje marzenia i to co chcę przeżyć. Moje marzenia stają się coraz bardziej moje a coraz mniej narzucone przez krzyczące wszędzie reklamy i piorące mózgi przeszkadzacze.

Co musicie zrobić aby taką listę stworzyć? Potrzebujecie zeszytu, długopisu, czasu i spokoju. Zamiast zeszytu możecie użyć komputera lub smartfona, jeżeli ktoś bardzo lubi. Zeszyt według mnie jest praktyczniejszy bo można w nim zapisać coś co przychodzi do głowy od razu. (chociaż w dobie wszechmocnych smartfonów można użyć ich również.) Czas jest potrzebny by taką listę stworzyć bez pośpiechu. Jest jedna bardzo ważna rzecz. Lista musi zawierać co najmniej 100 marzeń do spełnienia. Zobaczycie, że będzie Wam ciężko – przynajmniej od razu taką listę zapełnić. Ale spokojnie – im dłużej będziecie się tą listą zajmować tym więcej marzeń zacznie bombardować Waszą głowę. Ważne żebyście zapisywali wszystko co Wam przyjdzie w danej chwili do głowy. Na korektę przyjdzie czas później. Jeżeli przekroczycie setkę a marzenia będą szalały w Waszej głowie – nie zatrzymujcie się – piszcie dalej. Spróbujcie zrobić ją bez posiłkowania się gotowymi listami marzeń z internetu – niech to będzie w jak największym stopniu Wasze.

Zróbcie to w taki sposób by nikt Wam nie przeszkadzał. Niech to będą tylko Wasze marzenia – niech nie ogranicza Was w momencie tworzenia listy, że może jakieś marzenie jest niestosowne, niemożliwe do spełnienia, zbyt dziecięce, zbyt wyniosłe, zbyt zuchwałe. To w tym momencie nie ma znaczenia – chodzi tylko o to abyście wyrzucili z głowy to co Wam do niej wpadnie na papier. Potem będziecie się zastanawiali czy aby na pewno chcecie to spełnić. Często w trakcie pisania budzą się emocje, które są spowodowane daną chwilą a które mijają już w momencie wpisania na listę. Czasami się okazuje, że marzenie było tylko  wizją marzenia  do momentu jego nazwania a jak je sprecyzujecie to się okaże, że wcale tym marzeniem nie są. Na liście mogą się pojawić rzeczy, które w drugim spojrzeniu wyrzucicie od razu i nawet nie będziecie wiedzieli dlaczego w ogóle je wpisaliście. W celu ułatwienia możecie sobie stworzyć pewne grupy – na przykład: przygody, podróże, dom, rodzina, sport, finanse, praca, jedzenie, duchowość, spotkania, nauka itp. – itd. Ja na ten moment nie grupowałem sobie swoich marzeń – są na jednej zbiorczej liście – ale kto wie, może się to zmieni 🙂 .

Po zapisaniu tej listy nie możecie jej schować do skrzyni i zakopać, bo będzie nieprzydatna. Do listy musicie wracać. Jak najczęściej, czytać ją i wybierać marzenie, które chcecie aby się spełniło jak najszybciej. Zadbajcie też o to, aby lista pozostała tylko Wasza. Możecie się nią dzielić jeżeli chcecie tylko pamiętajcie, że inne osoby będą mogły Was w jakiś sposób od realizacji konkretnych marzeń odwodzić. Ale istnieje również szansa, że będą chciały Wam pomóc. Możecie podzielić Waszą listę na dwie części – marzenia o których będą wiedzieli inni oraz marzenia o których będziecie wiedzieli tylko Wy 🙂 . O tym jak konkretnie się zabierać za kolejne marzenia będę opowiadał w kolejnych wpisach. Sposobów są setki w zależności od marzenia – najważniejsze jest to aby wiedzieć w którą stronę idziecie i do czego dążycie, żebyście znali swoją drogę na końcu której jest spełnione marzenie. Dajcie mi znak czy macie swoje listy i czy zamierzacie takie listy stworzyć.

Pozdrawiam serdecznie – marzyciel.

Pokaż znajomym jak spełniać marzenia. Udostępnij post i polub nas na FB

4 myśli na temat “Lista z marzeniami – bucket list – jak, gdzie i po co? No właśnie – po co?”

  1. Ja mam już taką listę 😃 potwierdzam że jest przydatna i fajna chociaż nie przekroczyłam jeszcze granicy 100 marzeń😃

    1. Najlepsze jest to, że działa 🙂 Uwielbiam wykreślać z listy spełnione i dopisywać do niej nowe marzenia. Mam nadzieję, że coraz więcej ludzi będzie z tego korzystać – po to również jest tworzone to miejsce 🙂 Pozdrawiam marzyciel.

  2. Lista to świetny pomysł i może nawet sobie taką zalożę tylko nie mam pojęcia co ja tam wpiszę 🙂 chyba będę musiała przypomnieć sobie swoje marzenia 🙂

    1. Zadbaj o trochę czasu tylko dla siebie, zrób dobrą herbatę czy kawę – co wolisz i zacznij pisać 🙂 początek może wydać się trudny, ale zapewniam Cię, że jak ruszysz to może być ciężko Cię zatrzymać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *