Chcę, pragnę, musiałbym, spróbuję…. asekuracyjny bełkot – czy jest na to recepta?

img_9695

Hej 🙂

Zauważyliście pewną rzecz? Przypuśćmy, że macie listę z marzeniami – albo, żeby było łatwiej jedno marzenie, które od długiego czasu tłucze się po Waszej głowie. Obojętne jest to jakiego obszaru dotyczy marzenie. Niech będzie, że jest to bliższa lub dalsza podróż w jakieś mniej lub bardziej egzotyczne ale na pewno posiadające dla Was jakąś wartość miejsce. Od wielu miesięcy rozmyślacie o tym, jak chcielibyście by ta podróż wyglądała, nawet wymarzyliście sobie szczegółową listę posiłków i atrakcji plus ulubiony zestaw zachowań Waszego partnera. I co z tego – czas płynie, Wy marzycie, pragniecie i z całej siły chcecie a dalej nie dzieje się nic. Dzisiaj o słowach wytrychach sabotujących działania zmierzające w kierunku spełniania Waszych marzeń – i o recepcie na te sabotaże. Zaczynamy 🙂 Czytaj dalej Chcę, pragnę, musiałbym, spróbuję…. asekuracyjny bełkot – czy jest na to recepta?

Po co pisać jak mam to w głowie? Ale yyy co? Oraz rozwiązanie konkursu.

img_9677

Hej 🙂

Pamiętam jak kiedyś w którejś z pierwszych książek dotyczących szeroko rozumianego rozwoju osobistego przeczytałem o tym aby koniecznie zapisać coś o czym myślimy w danym momencie. Albo widziałem to w jakimś filmie. Nie wiem czy nie był to osławiony „Sekret” – nie pamiętam. W każdym razie bardzo duży nacisk kładziono tam na zapisywanie swoich marzeń, pomysłów, idei, obmyśleń itp. itd. Od tego pierwszego razu widziałem ten motyw o zapisywaniu w bardzo wielu publikacjach, wywiadach, książkach i filmach. Tak się zastanawiałem – po jasną ciasną to wszystko zapisywać skoro mam to wszystko w głowie i w każdym momencie mogę do tego wrócić i sobie przypomnieć. Też tak myślicie? To zapraszam Was do dzisiejszego artykułu w którym poopowiadam dlaczego słowo pisane jest lepsze od myśli odłożonej na potem. Oczywiście poinformuję Was o wynikach ogłoszonego dwa tygodnie temu konkursu 🙂 – zaczynamy więc. Czytaj dalej Po co pisać jak mam to w głowie? Ale yyy co? Oraz rozwiązanie konkursu.

Jupiii – pierwszy blogowy konkurs z ekstra nagrodą – i wynik styczniowej potyczki z nawykami.

zachod-10

Hej 🙂

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o tym jak poszło mi w pierwszym miesiącu z wyrabianiem trzech nawyków i dlaczego nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Jak wychodzi mi samodzielna nauka angielskiego i dlaczego to mi się tak bardzo podoba. Jak spełniło się moje kolejne marzenie, oraz najważniejsze – jak wziąć udział w pierwszym blogowym konkursie umożliwiając sobie zdobycie atrakcyjnej nagrody.  Jest tego sporo więc aby nie przedłużać zaczynamy. Czytaj dalej Jupiii – pierwszy blogowy konkurs z ekstra nagrodą – i wynik styczniowej potyczki z nawykami.

Trzy nawyki, kawałek zjedzonego słonia i o czym marzył Kamil Stoch.

wschod-2017-01-10

Hej 🙂

Dzisiejszy wpis będzie mówił o nawykach jakie postanowiłem w sobie na trwałe wyrobić w styczniu, opowiem też o kolejnym kawałku zjedzonego słonia, który symbolizuje jak na ten moment moje największe marzenie. Popatrzymy też chwilę na to o czym marzył Kamil Stoch jak był plus minus w wieku mojego syna. To jest piękny dowód na to, że trzeba marzyć i realizować marzenia 🙂 . Zatem zapraszam – nalej szklankę wody, rozsiądź się wygodnie i czytaj.

Czytaj dalej Trzy nawyki, kawałek zjedzonego słonia i o czym marzył Kamil Stoch.