Konie na nieboskłonie – jak czerpać z radości dzieci :-) i jedno klimatyczne miejsce.

Hej 🙂

Witajcie po Świątecznej przerwie. Pewnie każdy z Was zna to uczucie gdy za Waszą sprawą pojawia się tak zwany banan na twarzy kogoś bliskiego. Niektórzy z Was znają zapewne najlepszy rodzaj takiego uczucia – czyli uśmiech własnego dziecka. W dzisiejszym artykule właśnie o tym – co daje mi spełnianie marzeń moich dzieci. Polecam szczególnie tym, którzy są  na tyle zaganiani, że nie mają czasu pomyśleć o tym ile radości może dać spełnianie czyjegoś marzenia. Dzisiaj na kowbojsko – iiiihhhhaaaaa. Czytaj dalej Konie na nieboskłonie – jak czerpać z radości dzieci 🙂 i jedno klimatyczne miejsce.

Plan na lot balonem – czyli pierwsze koty za płoty.

Hej 🙂

W ostatnim artykule opowiedziałem jak mam zamiar zabrać się za marzenie pod tytułem lot balonem. W dzisiejszym przedstawię Wam wyniki rekonesansu i dalsze zaplanowane kroki a także jeden ze sposobów sfinansowania marzenia. Z dobrych wiadomości – córka chce polecieć ze mną – ze złych -nie jest tak łatwo jak mi się wydawało 🙂 . Ale co tam – gdyby marzenia można było spełniać jak za pstryknięciem palcami to było by to nudne i nie dawałoby takiej frajdy.

Czytaj dalej Plan na lot balonem – czyli pierwsze koty za płoty.

Balonowo – czyli jak się zabrać do marzenia – praktyka.

Hej 🙂

Do tej pory na blogu dzieliłem się z Wami ogólnymi spostrzeżeniami na temat marzeń, całą filozofią marzyciela, ewentualnie czymś co w jakiś sposób udało mi się spełnić. Artykuły, o których wiele dobrego od Was słyszałem bo w jakiś pozytywny sposób ładują akumulatory. Dzisiaj będzie trochę inaczej. Mam zamiar króciutko opisać proces planowania spełnienia konkretnego marzenia. Od zarysu po szczegóły. Sam jestem ciekaw kiedy i jak mi to wyjdzie. Żeby nie było różowo – nie będzie tu opisu jak to zrobiłem – tylko jak to zamierzam zrobić 🙂 . Czy mi się to udało będzie wiadomo jak już spełnię to marzenie. To co – zaczynamy 🙂

Czytaj dalej Balonowo – czyli jak się zabrać do marzenia – praktyka.

Nie zawsze jest różowo nawet u marzyciela. Rzecz o przeszkodach.

Hej 🙂

Spotkałem się z opiniami, że skoro udaje mi się spełniać marzenia i cieszę się życiem tak jak się cieszę to pewnie wszystko mi się udaje i dlatego mam łatwiej. Czas odczarować trochę ten obraz i na konkretnym przykładzie pokazać, że nie wszystkie marzenia marzyciela się spełniają. Co nie przeszkadza mi nadal maksymalnie  cieszyć się życiem i spełniać inne marzenia. Co takiego skłoniło mnie do napisania tego artykułu i jakiego marzenia na razie, a może i nigdy nie spełnię. Ciekawi? No to lecimy.

Czytaj dalej Nie zawsze jest różowo nawet u marzyciela. Rzecz o przeszkodach.

Totalny nokaut – rekordowa akcja dla Jasia i życiowe lekcje.

Hej 🙂

To co widzicie na obrazku to uśmiech Jasia, który dzięki wspaniałym ludziom ma szansę powalczyć o swoje życie. Poprzedni tydzień minął mi i dziesiątkom tysięcy osób na walce we wspólnej sprawie. I wygraliśmy – udało się uzbierać potrzebną do rozpoczęcia trudnego etapu leczenia kwotę. Coś co się działo wokół tej akcji przerosło chyba wszystkie oczekiwania. W dzisiejszym artykule o tym czego nauczyłem się obserwując to poruszenie i uczestnicząc aktywnie w Licytacji dla Jasia. Może komuś te lekcje również się przydadzą.

Czytaj dalej Totalny nokaut – rekordowa akcja dla Jasia i życiowe lekcje.

Niemożliwe nie istnieje – historia poruszająca tłumy – i najważniejsze marzenie.

Hej 🙂

Dzisiaj opowiem Wam o czymś niesamowitym co wydarzyło się w okolicy w której mieszkam. O ile powód tego co się stało jest bardzo tragiczny to dalsza część tego czego mam przyjemność być świadkiem jest niesamowita i daje nadzieję na spełnienie najważniejszego marzenia na świecie. Okazuje się, że naszą narodową cechą jest nie tylko narzekanie ale coś jeszcze – coś co definiuje nas jako ludzi, coś z czego jestem dumny żyjąc wśród tych właśnie ludzi, coś co powoduje, że niemożliwe staje się możliwe. Dzisiejszy artykuł jest dla Jasia. I dla wszystkich, którzy o niego walczą. Zaczynamy.

Czytaj dalej Niemożliwe nie istnieje – historia poruszająca tłumy – i najważniejsze marzenie.

Prosta zamiana – gwarancja sukcesu na drodze do spełniania marzeń.

Hej 🙂

Ludzie od dawna poszukują złotego środka na wszystko co nas otacza. Najlepiej w skondensowanej, łatwo-przyswajalnej, niekłopotliwej, jednorazowej i taniej postaci. To samo dotyczy marzeń i ich spełniania. Dzisiaj podam Wam jedną z takich pigułek, skuteczną, łatwo przyswajalną, niekłopotliwą i cholernie tanią a w zasadzie totalnie darmową. Pokażę Wam jak za sprawą jednej zamiany spowodować, że Wasze marzenia zaczną się spełniać. Gotowi na receptę? Zapraszam.

Czytaj dalej Prosta zamiana – gwarancja sukcesu na drodze do spełniania marzeń.

O poszerzającym się gronie marzycieli, pięćsetce i konkursie – a także kolejnym spełnionym marzeniu marzyciela.

Hej 🙂

Czy pół tysiąca marzycieli to dużo czy mało? Dzisiejszy artykuł jest okazją do świętowania a to dlatego, że na Fun Page strony jakspelniacmarzenia.pl na FB stuknęło pół tysiąca fanów 🙂 . Z tego powodu mam dla Was czytelników, fanów i marzycieli pewien prezent – konkurs w którym będzie można wygrać nagrodę 🙂 . Opowiem też o kolejnym spełnionym marzeniu, które być może dla wielu będzie czymś zwykłym a mi i mojej żonie marzyło się o tym od dawna. Ok – zatem do dzieła drodzy marzyciele – jedziemy.

Czytaj dalej O poszerzającym się gronie marzycieli, pięćsetce i konkursie – a także kolejnym spełnionym marzeniu marzyciela.

A gdyby tak nie było Habituacji? O uchu i kozie i o tym co to ma wspólnego z marzeniami.

Hej 🙂

Wyobraźcie sobie sytuację, gdy wstajecie rano z łóżka i przyglądacie się swojemu partnerowi i aż Was radość rozpiera i coś krzyczy w Waszym sercu: „Wow ale ja mam szczęście  – ale ekstra dziewczyna/facet tu leży” 🙂 . Albo inaczej, schodzicie na ulicę by pojechać do pracy, naciskacie pilota od auta, słyszycie pyk pyk i znowu ten sam głos w głowie krzyczy: „Wow – mam auto, mogę jechać samochodem do pracy, nie muszę gibać rowerem – ale jazda, zawsze marzyłem o samochodzie”. I tak codziennie. Czy to nie byłoby wspaniale móc tak cieszyć się za każdym razem z tego co mamy? Dlaczego jednak jest inaczej? Dlaczego żona, auto, dzieci, dom, komputer, telefon, tytuł naukowy, zdobyte umiejętności, meble, ulubiona potrawa czy wymarzone miejsce już tak nie cieszą i co ma do tego Koza? Ciekawi – zatem zaczynamy.

Czytaj dalej A gdyby tak nie było Habituacji? O uchu i kozie i o tym co to ma wspólnego z marzeniami.