6 Cech, które każdy marzyciel mieć powinien.

zachod-1

Hej!

„Stary, to nie dla mnie. Ja nie potrafię tak marzyć jak Ty. Ja nie jestem takim człowiekiem i tak nie umiem.” Zdania, które kiedyś usłyszałem spowodowały, że zacząłem się zastanawiać nad tym, czy marzyć i spełniać marzenia może każdy – czy tylko niektórzy z nas. W dzisiejszym wpisie postanowiłem zebrać cechy, które szczęśliwy marzyciel powinien mieć, a jeżeli nie ma to powinien popracować nad tym, żeby takowe nabyć. I nie mówcie mi, że nie da się nabyć cech – jak to mówił mi jeden kolega z pracy: „ludzie w kosmos latają a Ty mówisz, że nie da się ……. (tu możecie wstawić sobie cokolwiek chcecie)” Do tego momentu udało mi się zebrać 6 głównych cech charakteru, które bardzo pomagają mi spełniać swoje marzenia. Ta nieduża lista może być inna u Was i możecie uznać, że będą to całkowicie inne cechy. Pewnie będziecie mieli rację – o ile to rzeczywiście u Was zadziała. Ważne jest by się nad cechami wspomagającymi spełnianie marzeń głębiej zastanowić i je wzmocnić,  bądź w sobie wyrobić. Zatem do dzieła – jedziemy z listą:

Cierpliwość.  – moim zdaniem jest to cecha charakteru, dzięki której zabawa w spełnianie marzeń przez cały czas jest wyśmienitą ucztą. To dzięki cierpliwości jestem w stanie na swoją listę marzeń wpisywać nie tylko małe marzenia, które mogę spełnić stosunkowo szybko ale również te marzenia, których finał może się wydarzyć za lat dziesięć lub trzydzieści – a może nawet pięćdziesiąt 🙂 (mam zamiar bardzo długo denerwować swoim przebywaniem na świecie ZUS i psuć im statystyki dochodowe). Cierpliwość pozwala mi na to, by ze spokojem i zaufaniem dążyć do spełniania marzenia, pomimo czasami niesprzyjających okoliczności. Cierpliwość daje mi możliwość spotęgowania uczucia spełnienia, wyostrza zmysły dzięki czemu przeżycie jest zwielokrotnione. Prosty przykład – wiecie jak uczucie daje popijana woda? Prawie nigdy nie przywiązujemy do tego uwagi. A teraz ćwiczenie. W momencie kiedy poczujecie, że chce Wam się pić nie biegnijcie do dzbanka z wodą tylko pozwólcie na to, by pragnienie wzrosło. Przetrzymajcie ten czas świadomie. Zajmijcie się czymkolwiek byle odsunąć moment wypicia kilku łyków wody. Tylko nie przesadzajcie 🙂 nie chodzi o to by napić się za trzy dni. Jeżeli świadomie przetrzymacie ten moment o około godzinę i podejdziecie do szklanki z wodą myśląc o tym, jak bardzo chcecie pić i przez chwilę potrzymacie szklankę w dłoni poczujecie że woda potrafi mieć smak, że daje niesamowite uczucie gaszenia pragnienia, że dotyka Waszych policzków, języka, warg, gardła i przełyku. Pijecie ją inaczej niż wtedy gdy nieświadomie od razu po uczuciu pragnienia w ferworze walki o porządek, czy zdobycie kolejnego kilometra chwytacie napój i przełykacie myśląc o liście zadań czy jutrzejszym obiedzie. Cierpliwość pozwala mi na to, by spokojnie czekać na moment kiedy moje marzenie będę mógł spełnić w pełni, tak jak sobie wyobraziłem w trakcie zapisywania na swoją listę, czując to wszystko co miałem nadzieję poczuć gdy marzenie się budziło. Pamiętajcie jednak, że w cierpliwości nie chodzi o odsuwanie czasu w nieskończoność – to nie tak – pozwólcie sobie jednak na to, by dać na spełnienie marzenia wystarczająco długi czas, który pozwoli je spełnić i cierpliwie dążcie do tego by finał był taki jak sobie zaplanowaliście.

Szczerość wobec siebie – konieczna moim zdaniem cecha, która da prawdziwą radość w tej całej zabawie. Już na etapie układania listy marzeń najważniejsze jest by to były Wasze prawdziwe marzenia. Czytaliście wcześniej (a jeżeli nie to zachęcam) we wpisie czyje to marzenie – żeby wiedzieć czy spełniacie swoje czy nie swoje marzenia. Jeżeli Wasza radocha ma być nieziemska i przeogromna – to tak naprawdę spełniane marzenie musi być totalnie Wasze i totalnie szczere. Nie ma półśrodków w tym względzie. Jeżeli na etapie tworzenia listy z marzeniami nie będziecie wobec siebie szczerzy to cała dalsza droga będzie ciężką pracą zamiast radochą. A w końcu z kim możecie być bardziej szczerzy niż ze sobą 🙂 . Do facetów – Lubisz tańczyć i chcesz się nauczyć Bachaty? Olej to, że kolesie mogą się z Ciebie śmiać, chcesz tego więc to zrób. Lubisz tworzyć dzieła kulinarne chociaż tworzenie w kuchni może wydawać Ci się niemęskie? Nieważne – chcesz tego więc to rób. Do kobiet – marzy Ci się tydzień survivalowy w błocie i deszczu przy skrajnym wyczerpaniu? Działaj – to nic, że będą na Ciebie patrzeć jak na dziwaczkę i dopisywać sobie ideologię do Twoich poczynań. Pragniesz tego to działaj. Chciałabyś spędzić tydzień samotnie gdzieś z dala od rodziny by naładować akumulatory? Ale co ludzie powiedzą, wyrodna matka, niekochana żona – może nie powinnaś? Jasne, że powinnaś – zorganizuj opiekę nad dziećmi – uruchom poczucie obowiązku w mężu i jak trzeba w jego mamusi i do dzieła. Nie możemy ukrywać w sobie marzeń i pragnień bo komuś to nie pasuje. Moment, w którym dopuścicie do głosu siebie i zaczniecie wpisywać na listę Wasze prawdziwe, czekające od dawna na zauważenie marzenia jest czymś niesamowitym – wiem co mówię 🙂

Optymizm – konieczna cecha do tego by w ogóle móc zaczynać przygodę z marzeniami. Rzeczywiście jak się tak zastanawiam, to osoby nie spełniające swoich marzeń to głównie pesymiści. W końcu nie ma się co dziwić – skoro i tak wiadomo że się nie uda – to po co w ogóle marzyć. Wierzę w to, że uda mi się spełnić zdecydowaną większość marzeń, które sobie wymyślę – tak jak to było do tej pory. Najwyżej jakieś się nie spełni. A co się stanie jak się nie spełni? O tym przeczytacie tutaj. Jestem pewien, że gdy zajmiecie się tą sferą Waszego życia, jak zaczniecie tak jak ja grać  w grę „spełnianie marzeń” to już na etapie wymyślenia marzenia będziecie czuli jak ja – że ono już praktycznie się spełniło – tylko musicie poczekać kiedy to się stanie 🙂  (i oczywiście zakasać rękawy by pomóc losowi w spełnianiu marzenia). Wiem, że to może skrajny przypadek optymizmu – ale trudno tak już mam. Przykład – od momentu kiedy ponad pięć lat temu zobaczyłem występ Kamila Bednarka w mam talent, marzyłem o tym, by być na jego koncercie. Oczywiście było już kilkadziesiąt sytuacji gdzie można było poza planem uszczknąć trochę więcej kasy z domowego budżetu (niekoniecznie dobra rzecz na spełnianie tylko swoich marzeń), załatwić nocleg w dalekim mieście, pojechać tam, zaliczyć koncert, odespać i wrócić. Ale nie było to marzenie do spełnienia na już i za wszelką cenę. Wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się okazja gdzieś blisko. Okazuje się, że za około 2 tygodnie pojawia się w miejscowości oddalonej o 15 minut drogi w kameralnej sali domu kultury. Kolejne marzenie zostanie spełnione 🙂 . Wystarczyło wierzyć że się uda, poczekać i obserwować. Zniknę z domu na 2 godziny, przeznaczę na to 30 pln (chyba, że się wykroi wyjazd rodzinny) a będę mógł się pobujać w rytmach reagge gościa, który wierzył w to że można spełniać marzenia tak jak ja. Kto wie – może kiedyś przeczytacie lub obejrzycie  tutaj wywiad z nim na temat tego jak spełniać marzenia.

Konsekwencja – bardzo ważna w procesie spełniania marzeń. Niestety w życiu bywa często tak, że pojawia nam się błysk w głowie, wiemy już do czego będziemy dążyli, zabieramy się za robotę i już za pół godziny latamy po FB oglądając co kto zjadł na obiad zamiast układać plan działania i szukać informacji na temat naszego marzenia. No dobra – przesadziłem z tymi trzydziestoma minutami – ale mechanizm mniej więcej tak działa. Na początku jest podniecenie pomysłem i wizją spełniającego się marzenia, robota aż się pali w rękach. Potem przychodzi faza zmęczenia, znużenia, zniechęcenia itp. Zaczynamy wymyślać wymówki, że przecież wcale tego aż tak bardzo nie chcę, że można się obejść bez cudownie brzmiącej gitary, że można zobaczyć Meksyk na filmach na YouTube. Jasne, że można – ale za dwa lata przypomnicie sobie, że mieliście takie marzenie i w sumie gdybyście dwa lata temu się za to zabrali to mielibyście odłożoną kasę i zabukowany bilet do Meksyku, albo gralibyście koncert na gitarze w jakimś ciekawym klubie. Jeżeli macie marzenie i zaczynacie dążyć do jego realizacji to działajcie z konsekwencją – do przodu krok po kroku. Nie rezygnujcie dlatego, że Wam coś nie wychodzi. Chyba, że rzeczywiście stwierdzicie że to nie było Wasze marzenie – to wtedy kasujecie z listy i z głowy 🙂

Asertywność – część z Was może być zdziwiona. Po co asertywność przy spełnianiu marzeń? Ano po to – by mieć czas na ich spełnianie. Nikt nie mówi – że należy wszystkim wszystkiego odmawiać – bo tu nie o to chodzi. Ale asertywność pozwala mi na to, by jednak na pierwszym planie stawiać swoje marzenia i grzecznie odmawiać w momencie gdy ktoś chce mi, wbrew mnie,  trochę mojego czasu zabrać (zabrzmiało to tak jak u króla Juliana z pingwinów z Madagaskaru 🙂 ).Lubię pomagać i angażować się w uczenie kogoś jak dany problem rozwiązać, czy jak dojść do celu lub ewentualnie wtedy, gdy ktoś nie ma szansy czegoś niezbędnego dla siebie zrealizować, natomiast bardzo nie lubię wyręczać kogoś z czegoś co może przy minimalnym zaangażowaniu zrobić sam. Zachęcam Was do przyjrzenia się otoczeniu – szczególnie gdy brakuje Wam czasu na siebie – czy aby na pewno jest tak, że pomagacie tym wszystkim, którzy sami nie mogą sobie z czymś poradzić, czy może jesteście świadomie bądź podświadomie wykorzystywani przez kogoś komu się nie chce – bo macie bardzo miękkie serce. No chyba, że Waszym marzeniem jest akurat spełnianie się w pomaganiu innym.

Zorganizowanie – wydaje mi się również ważną cechą przy spełnianiu marzeń. Już jak wymyślimy sobie marzenie, które chcemy spełnić dobrze jest wytyczyć sobie plan jego spełnienia (wpis jak zjeść słonia może przybliżyć sposób rozprawiania się z największymi marzeniami), termin realizacji, opracować sposoby zdobycia środków, wyznaczyć zasoby czasu, zorganizować pomoc, grupę, podziałać logistycznie itp itd. Osoby mniej zorganizowane na pewno będą miały więcej kłopotów w drodze ku spełnieniu marzenia niż Ci, którzy organizować się potrafią. Na szczęście można się tego nauczyć 🙂 .

Kończę ten wpis po obejrzeniu meczu Polska Armenia. Kto oglądał i marzył o zwycięstwie zauważył pewnie, że kilka powyższych cech doskonale pomogło naszej drużynie to marzenie kilku milionów Polaków spełnić. Oprócz cierpliwości, konsekwencji i optymizmu była też konieczna i niezbędna wiara w cud – który można było zobaczyć w  doliczonym czasie, gdzie nie wiadomo jakim cudem udało nam się nie stracić gola po akcji sam na sam napastnika Armenii z naszym bramkarzem i w ostatnich sekundach meczu przy golu Lewego po dośrodkowaniu Kuby Błaszczykowskiego dający nam wynik 2 do 1 dla Polski. Nie będę oceniał całego meczu – bo to nie jest blog sportowy 🙂 komentatorzy wielokrotnie zaznaczali słabą grę naszych, ale dla mnie liczy się wynik. Tak jak spełnione marzenie.

Chciałbym abyście podzielili się ze mną i z czytelnikami bloga własnymi przemyśleniami na temat cech jakie pomagają spełniać marzenia. Jeżeli macie jeszcze jakieś przykłady z chęcią się z nimi zapoznam. Gra w spełnianie marzeń pokazała mi, że jest to proces ciągłej ale fascynującej nauki i wierzę, że dzięki Waszym komentarzom i sugestiom wiele osób będzie mogło odnieść korzyści.

Pozdrawiam serdecznie – marzyciel.

 

Pokaż znajomym jak spełniać marzenia. Udostępnij post i polub nas na FB

8 myśli na temat “6 Cech, które każdy marzyciel mieć powinien.”

  1. Wspaniały wpis. Nie zgadzam się tylko co do zorganizowania a raczej do myślenia w jaki sposób mamy do tego dojść. Oczywiście jakiś zarys możemy mieć, ale nie należy mieć sztywnego planu bo programujemy umysł co sprawia że nie zobaczymy innych dróg do spełnienia marzenia. Marzenie, uczucie spełnienia i odpuszczenie równa się sukces. Czysta fizyka kwantowa. Pozdrawiam

    1. Dziękuję za komentarz. Wiesz – każda droga do spełnienia marzenia będzie dobra – zarówno ta bardzo szczegółowo rozpisana jak i ta z delikatnym tylko zarysem. W moim życiu były również marzenia, które spełniły się niejako całkowicie przy okazji, bez żadnego planu 🙂 i masz rację z tym, że trzymanie się sztywno zapisanych, czy wytyczonych ścieżek może przysłonić inne rozwiązania. Mi zorganizowanie pomaga w realizacji – pewnie dlatego, że nie pozwala zapomnieć o tym, że to marzenie czeka na spełnienie. Pozwala też w zdobyciu zasobów, które jednak są potrzebne – obojętnie czy chodzi o czas, finanse, pracę czy grupę znajomych. Najważniejsze jest to, by je spełniać. Pozdrawiam serdecznie – marzyciel.

  2. Świetny wpis i to nawiązanie do meczu 🙂 Poza tym fajnie, że ktoś patrzy na grę naszych pod kątem spełnionego marzenia, a nie tylko doszukiwania się błędów i pogarszania otoczki zwycięstwa 🙂

    1. Nie znam się aż tak bardzo na sporcie – przy okazji ważnych dla nas meczów większość nas staje się specjalistami od piłki nożnej 🙂 Ja lubię obejrzeć te spotkania dla emocji i jak dostajemy taką ich dawkę jak ostatnio i upragnione prawie nierealne zwycięstwo (pomimo bardzo dużej pewności wcześniej że to będzie bułka z masłem) to jest to maks. Niech inni się bawią w ocenę jak lubią. Dziękuję kolejny raz za pozytywny komentarz 🙂

  3. Hej, bardzo dziękuję za wizytę u mnie i piękny komentarz. W ten sposób trafiłam do Ciebie i czytam i jestem zachwycona. Ubierasz w słowa to wszystko co ważne. Wierzę, że każdy Marzyciel po prostu musi najpierw chcieć spełnić swoje marzenie a tym samym zmienić nazwę z „marzenia” na „plan”. bo marzenie zawsze gdzieś tam pozostaje w sferze marzeń, czegoś co tylko fruwa nam w myślach. Plan już zobowiązuje. Ktoś mi kiedyś powiedział, że prawdziwy mężczyzna nie marzy tylko planuje. No to może zmieńmy to nieco i napiszmy, że prawdziwy marzyciel nie marzy tylko planuje. 🙂 Ściskam i pozdrawiam

    1. Witaj 🙂 cieszę się, że Ci się u mnie podoba. Tworzę to miejsce właśnie po to by czuć się tu dobrze – jak u siebie 🙂 . Marzenia są czymś bardzo indywidualnym i zgodzę się z Tobą, że najważniejsze to chcieć je spełnić – natomiast fakt czy to będzie droga złożona z przypadków i szczęścia, czy dokładnie zaplanowana ścieżka ku realizacji – to już zależy od podejścia „marzycieli”. Zobacz kilka komentarzy wcześniej koleżanka Justyna wyraziła odmienne zdanie niż Ty ja na temat planu. W sumie chyba najważniejsze jest abyśmy wiedzieli w którym kierunku zmierzamy. Myślę, że możemy pogodzić nasze lekko odmienne wizje w następujący sposób: prawdziwy marzyciel marzy, chce spełnić marzenie, dąży do spełnienia i spełnia marzenie. Co Ty na to?

  4. Czytając ten wpis na temat spełniania swoich marzeń poczułam zadowolenie i radość, do tego jeszcze zaświeciło za oknem wyczekiwane słońce 🙂 dzięki za takie pozytywne słowa 🙂 . Mam jednak również pytanie. Jak spełnić marzenie o powrocie ukochanego? Który odszedł od wszystkich, odemnie, od rodziny, znajomych jego i naszych wspólnych i brak z nim jakiegokolwiek kontaktu, zmienił nr tel. , ktoś go kiedyś tam gdzieś widział, ale nie wiadomo gdzie mieszka co robi. Jak przyciągnąć ukochanego na powrót do naszego wspólnego życia. Dodam tyko, że odszedł sam przyznając się wcześniej do tego że mnie zdradził. Wybaczyłam mu, tęsknię za nim i chcę jego powrotu, bo nadal go kocham. Czy umiesz poradzić jak skutecznie spełnić to marzenie?

    1. Kaju dziękuję za komentarz. Próbę odpowiedzi na Twoje pytanie ująłem w całym artykule poświęconym Twojemu pytaniu. Zapraszam – być może tam znajdziesz odpowiedź. A może ktoś z czytelników będzie umiał Ci pomóc. Link do artykułu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *