Nie mam kasy, nie mam czasu, nie mam wiedzy. Tak. Jasne.

cropped-IMG_4951.jpg

Hej.

Wiecie na czym kiedyś łapałem się bardzo często gdy myślałem o swoich marzeniach i o tym dlaczego nie uda mi się ich spełnić? Łapałem się na serii wymówek wkładanych samemu sobie do głowy. Najczęstsze z nich to tytułowe nie mam czasu, nie mam kasy i nie umiem. Wrzucał mi je do głowy mały wredny gnom o którym wspomniałem w ostatnim wpisie. I rzeczywiście często tak było, nie miałem czasu ani pieniędzy ani umiejętności aby spełniać swoje marzenia. To jest na tyle proste i wystarczające tłumaczenie, że pozwala skutecznie odłożyć kwestię spełniania marzeń na półkę z napisem kiedyś tam. Pół biedy jeżeli ta półka kiedyś zostanie aktywowana – niestety najczęściej te marzenia nie są z niej zabierane nigdy. Na szczęście mam to już za sobą. Może niekoniecznie jest tak, że mam kasę na wszystkie swoje marzenia, że mam nieograniczony czas na ich spełnianie i totalnie całą wiedzę i umiejętności, ale od pewnego czasu mam wybór.  To znaczy zawsze miałem – ale dopiero od jakiegoś czasu świadomie wiem, że go mam. I o tym jest dzisiejsza opowieść. Jedziemy?

Czytaj dalej Nie mam kasy, nie mam czasu, nie mam wiedzy. Tak. Jasne.

Dlaczego warto próbować choć coś wydaje się nierealne? Spotkanie z Gwiazdą.

wschod-1

Hej

Coś Wam opowiem. Wyobraźcie sobie sytuację. Jesteście na zakupach w sklepie X i stoicie z koszykiem przed półką z owocami i kątem oka dostrzegacie jego/ją – obojętnie kto to będzie  – ale niech w Waszym wyobrażeniu będzie to ktoś kogo zawsze chcieliście spotkać na żywo. Strzelam np. Salma Hayek – 🙂 , Brad Pitt, Kuba Błaszczykowski, Ewa Chodakowska, boski Enrique czy Pink, dziewczyna w której jesteś zakochany, czy facet do którego wzdychasz od sześciu lat marząc o gromadce dzieci z nim. Serce wali jak młotem i już macie podejść i zagadać gdy nagle czujecie, że nogi są wrośnięte w podłogę i nie macie szansy się ruszyć a usta zasznurował Wam niewidzialny sznur. Oczywiście nie podchodzicie i nie zagadujecie bo jesteście sparaliżowani strachem – a co się stanie jak mi nie odpowie, jak wypadnę głupio, jak mnie skrzyczy, jak się obrazi, zaśmieje, popatrzy spod byka.  Mieliście tak? Ja tak miałem – na samą myśl o podobnym wydarzeniu robiło mi się gorąco. Tym razem też było mi gorąco – ale nie zrezygnowałem. Do spotkania nie doszło przypadkowo w sklepie, było ono konsekwencją mojego wcześniejszego  zachowania i zwalczenia w sobie strachu przed niepowodzeniem. To jak – gotowi na opowieść?

Czytaj dalej Dlaczego warto próbować choć coś wydaje się nierealne? Spotkanie z Gwiazdą.

Mega marzenia – opowieść o determinacji z biegunem północnym w tle.

chmura-1

Hej.

Właśnie sobie uświadomiłem, że minął kwartał od momentu gdy jedno z moich marzeń urzeczywistniło się i blog „Jak spełniać marzenia” ujrzał światło dzienne. Przypuszczałem, że prowadzenie go przyniesie mi dużo frajdy ale nie przypuszczałem, że aż tyle. Ci z Was, którzy mieli okazję przeczytać moje artykuły a w szczególności artykuł o tym „czy marzenie musi być ogromne” wiedzą, że do tej pory starałem się pokazać, że rzeczy niewielkie mogą być również marzeniami, które po spełnieniu dają mnóstwo radochy. Tym razem jednak będzie mowa o innym typie marzeń. Chodzi o wielkie marzenia, takie, które wymagają niesamowicie dużego samo zaparcia, wielkiej wytrwałości i wiary w to, że się uda oraz naprawdę tytanicznej pracy i nieszablonowych działań w kierunku ich spełnienia. Dla potrzeb artykułu nazwę je mega marzeniami. Zainspirowała mnie do tego pewna nieznana mi Karolina – ale o tym za chwilę.

Czytaj dalej Mega marzenia – opowieść o determinacji z biegunem północnym w tle.

Lista z marzeniami – bucket list – jak, gdzie i po co? No właśnie – po co?

droga

Hej 🙂

Dzisiaj opowiem Wam o tym jak zmieniło się moje podejście do marzeń i jak wyglądało tworzenie mojej pierwszej listy z marzeniami. Spróbuję namówić Was do zrobienia takiej listy. Myślę, że uda mi się pokazać Wam, że warto taką listę stworzyć oraz podpowiem jak to zrobić by już samo tworzenie listy było dla Was zabawą. Lista z marzeniami jest jak droga, dobrze jest wiedzieć dokąd chcemy iść by tam dojść. A pomyślcie co się będzie działo jak z takiej listy będziecie odhaczać spełnione marzenia 🙂 . Gotowi?

Czytaj dalej Lista z marzeniami – bucket list – jak, gdzie i po co? No właśnie – po co?

Tematycznie – o przemijaniu i co pierwszy listopad ma do marzeń?

znicze

Hej.

Dzisiaj będzie troszkę inaczej, krótko i nostalgicznie. Jak pewnie większość z Was odwiedziłem dzisiaj groby moich bliskich. Pierwszy listopad to dla mnie dzień, w którym bardzo się zatrzymuję. Niestety tak jest najczęściej, że z roku na rok tych grobów przybywa – co pokazuje, że czas mija i pewne sprawy się bezpowrotnie kończą. Zastanawiałem się już po powrocie do domu nad tym jak wiele marzeń mogły by spełnić osoby, które dzisiaj pojawiły się w mojej głowie przy okazji odwiedzin na cmentarzach gdyby żyły. Czy mając szansę na ponowne rozpoczęcie swojego życia więcej czasu spędzały by na tym by te marzenia w sobie odnaleźć i starać się je spełnić. Ten dzień potwierdził tylko to co czuję. Zdecydowanie za mało czasu i ja i my wszyscy, czy prawie wszyscy, jako ludzie, jako społeczeństwo poświęcamy dla siebie na spełnianie marzeń i zbyt mocno gonimy w kółko za uciekającym czasem, choć nie da się go zatrzymać. Łapiemy wyznaczone przez kogoś cele nie zastanawiając się nad tym jakie są nasze.

Za wiele, wiele lat gdy będę już niedaleko momentu kresu życia chcę czuć, że poświęciłem na spełnianie marzeń tyle czasu ile mogłem, że nie zaniedbałem siebie i swoich marzeń, że życie nie przeleciało mi między palcami i że wykorzystałem tę szansę jaką mam najlepiej jak umiałem. Czego i Wam życzę.

Pozdrawiam – marzyciel.